Na działkę jeżdżę przez las rowerem , działka jest położona 8 km od mojego mieszkania, po drodze mijam olbrzymie osiedla . Ostatnio wyczytałam w internecie , że te osiedla domków szeregowych i bliźniaków są nazywane Mrówkowiskiem . A dlaczego ?????
Z powodu
intensywnej , gęstej wielorodzinnej zabudowy . Choć jest tam bogata infrastruktura i bliskość Lasu Kabackiego, to problem
ciasnota,
trudności z parkowaniem
poranne i popołudniowe korki.
uprzykrzają życie w tej miejscowości
A pisze miejscowości tzn Józefosław.
Józefosław (największa wieś w Polsce) to bardzo popularna lokalizacja na południe od Warszawy, granicząca z rezerwatem Las Kabacki i Piasecznem. Cieszy się uznaniem ze względu na zielone otoczenie, choć dynamiczny rozwój budowlany stawia wyzwania dla lokalnej infrastruktury drogowej i wodnej.
INF z internetu

Trudności tych osiedli
- Zagęszczenie budowli – budynki położone blisko siebie, wykorzystany jest teren kosztem zieleni.
- problemy z parkowaniem
intensywną, wielorodzinną zabudowę deweloperską. Choć oferuje bogatą infrastrukturę i bliskość Lasu Kabackiego????, problemami są ciasnota, trudności z parkowaniem oraz poranne i popołudniowe korki. - korki poranne i wieczorem

Zalety (argumenty za „oazą spokoju”)
- Infrastruktura na miejscu: Mimo że to wieś, znajdują się tu liczne sklepy, przedszkola, szkoły, kliniki i kluby fitness.
- Bliskość natury: Miejscowość bezpośrednio sąsiaduje z Lasem Kabackim, który stanowi świetne miejsce na spacery i wycieczki rowerowe.
- Społeczność i klimat: Wielu mieszkańców chwali , uważa Józefosław za spokojniejsze miejsce do życia niż ścisłe centrum Warszawy, zwłaszcza latem.



a tak naprawdę , czy podobają się wam takie osiedla. Domy przypominające ustawionych w szeregu żołnierzy . Domy nie mające swojej odmienności i intymności. Dla mnie są to podobne klocki , trochę smutne , szare…….

Mi zawsze podobały się takie domy i osiedla, sprawiają wrażenie czystych, prostych zarazem drogich. Mieszkam na wsi więc zawsze ciągnęło mnie do miasta i dużych zabudowań. Przypuszczam jednak że gdybym tam zamieszkała to życie szybko by mi zbrzydło.
Witam, fakt wyglądają na czyste, okolice uporządkowane. To jednak być może jedyne zalety takich osiedli , których na terenie Polski jest chyba bardzo dużo. Pozdrawiam
Może piękne nie są, ale potrzeba mieszkań jest wielka i nie każdy chce mieszkać w wieżowcach, zresztą już się chyba inaczej nie buduje, ziemia jest droga. Blokowiska są jeszcze gorsze.
Wiele zależy od dewelopera i portfela klienta.
Pewnie masz rację, ale pewno większa różnorodność byłaby potrzebna. Pozdrawiam
Na osiedlu mojego syna, każdy deweloper buduje inaczej, nie ma nudy, a wiadomo, że duże działki i wymyślne projekty sporo kosztują. Polska to nie Australia czy Stany, że sąsiad do sąsiada lata samolotem.
Tak to wszystko prawda, ale choć niewielka zmiana w elewacji ( choćby kolor inny ) to niewielka różnica w projekcie a urozmaiciłoby krajobraz. Ja myślę o estetycznych zmianach . Drugi pomysł to np zsunięcie z jednej osi domków itp. Oczywiście to wszystko co pisze to moje osobiste wrażenia, a przecież każdy jest inny , każdy może mieć swoje zdanie.
Niektórym podobają się takie zabudowy, każdy znajdzie coś dla siebie 🙂
Na pewno , każdy jest inny. Pozdrawiam
Hmmm… Jak się nie ma, co sie lubi, to się lubi, co się ma 🙂 Stare porzekadło, ale prawdziwe. Ze wsi uciekają do miasta, z miasta na wieś. Odwieczna migracja w zależności od potrzeb…
ściskam, Pola 🙂
No tak , coś w tym jest. Każdy wybieracswije miejsce do życia według swoich preferencji.
Mnie się nawet podobają Krysiu. Ale chciałbym zamieszkać na wsi, w wolno stojącym domu, gdzie do sąsiadów najbliższych daleko. Wśród łąk i pól. Działka już jest, tyle, że tam nie jeździmy. Pozdrawiam .
O właśnie mi się podobają takie domki wśród pól. Może zima , tam by było smutno i pusto. No cóż , nie ma idealnych rozwiązań.
To jest kolejny przykład patodeweloperki.
Chyba tak, też mam takie wrażenie.
Ja również mam takie wrażenie Krysiu.
Zdecydowanie bardziej wolałabym mieszkać bardziej na uboczu. Za ciasno tutaj
Oczywiście jest to sprawa gustu i upodobań , ale tanpowtarzalnisc domów trochę mnie przytłacza. Pozdrawiam
Gdybym miała możliwość kupienia domu, z pewnością wolałabym mieszkać na uboczu, z dala od innych zabudowań.
Dla mnie ta powtarzalność jednego rodzaju domu ( bez minimalnych zmian np kolor , zsunięcie z osi itp) jest trochę smutna . W dobie takich możliwości co do np rodzaju elewacji itd. No cóż pewnie już niedługo przyjdzie czas , że deweloperzy trochę się obudzą. Pozdrawiam
Dobrze że jest ten las w pobliżu bo osiedle sprawia wrażenie naprawdę przygniatającego. Nie chciałabym tak mieszkać. Poprzedni prezydent miasta Krakowa też inwestował w takie osiedla bez zieleni. Sam beton.
Osiedle bez zieleni, tylko już mieszkańcy sami coś sądzą tzn drzewa, kwiaty. Póki co to jest szare osiedle. Pozdrawiam
No właśnie takie jednakowe domki średnio mi się podobają, ale wszystko ma swoje plusy i minusy 🙂
No oczywiście to sprawa gustu czyli indywidualne nastawienie do tematu. Pozdrawiam
To chyba jest trochę tak, że chcemy uciec na wieś, ale dalej żyć w tłumie
Fajnie to podsumowałaś . Naprawdę. Dużo w tym w tym prawdy. Powodzenia
Obserwuję podobnie jak Ty te domki stylizowane na wiejskie z miejską ciasnotą, brakiem parkingów, więc znajoma parkuje pod kościołem. Natomiast zmorą jest wyjazd z takiego osiedla, dlatego trzeba wstać pół godziny wcześniej, by przeznaczyć ten czas na korek, posuwanie się w ślimaczym tempie.
Zasyłam serdeczności
W tym wypadku jest podobnie , drogi są nie przystosowane do duzej ilości samochodów. Poza tym drogi są wąskie i niestety w złym stanie . Oczywiście jest nadzieja , że drogi poszerzą i naprawia, póki co nie wiadomo kiedy. Pozdrawiam