View: 121

kiosk – centrum wszechświata w PRL

Tym razem wpis będzie o kioskach. Kioski z gazetami …….czy przetrwały ????Kioski Ruch w czasach PRL-u byly miejscami chyba można je porównać…
Miasta

Tym razem wpis będzie o kioskach.

Kioski z gazetami …….czy przetrwały ????
Kioski Ruch w czasach PRL-u byly miejscami chyba można je porównać do „ domów towarowych. Wszędzie pełno ich było w miastach i na wsiach. Takie kioski byly również miejscem społecznych spotkań i źródłem informacji w świecie bez internetu.

Grafika z Internetu

Co można było w nich kupić? Prosta odpowiedź …….to wszystko można było kupić.

  • Prasa i wydawnictwa: Codzienne gazety (np. popołudniówki takie jak „Express Wieczorny”, po które ustawiały się kolejki), magazyny oraz komiksy .
  • Artykuły codziennego użytku: Bilety komunikacji miejskiej, znaczki pocztowe, pluszaki, karty do gry oraz podstawowe przybory szkolne (zeszyty, długopisy).
  • Drobiazgi i kosmetyki: Mydło, pastę do zębów, proszek do prania, żyletki czy wodę kolońską. 
  • Słodycze: Gumy do żucia , landrynki i czekolady. 
  • Był stosowany tzw System „teczek”: Stali klienci mogli wykupić tzw. teczkę – specjalną usługę polegającą na odkładaniu pod ladę deficytowych i trudnych do zdobycia magazynów. 

Rola i kultura wokół kiosków

Grafika z Internetu

Główne przyczyny likwidacji

  • Konkurencja: Małe sklepy osiedlowe, dyskonty oraz automaty biletowe przejęły rolę dawnych kiosków. 

no cóż , kto nie pamięta jak się wypatrywało zza szyby nowych numerów ulubionych pism. Jak się czekało na nowy numer komiksu lub poprostu kupowało się w kiosku szampon do włosów, krem Nivea.

Kawał przyjemnych wspomnień z czasów, gdy podstawowym oknem na świat i źródłem wiedzy były rzeczy drukowane, a zielone budki zapewniały wygodny dostęp do nich.

w końcu to było tak nie dawno.
A wy czy pamiętacie te kioski , pełne różnych artykułów, pism i wszystkiego co interesujące , w przystępnych cenach. Przy okazji można było zapytać o zdrowie , o pogodę na jutro. Oh to były nie tak dawne , dobre czasy !!!!?

Grafika z Internetu

KC

  1. Och, tak! Kioski Ruchu były… wszystkim! I wszystko w nich było. Bardzo mi się nie podoba, że już ich nie ma. Bardzo.
    Pamiętam, jak w bardzo wczesnej młodości leciałam z wywalonym jęzorem po „Świat Młodych”, a dla mamy po Klubowe. Koniecznie krakowskie, bo radomskie były niedobre 😅. I nie było na mnie siły, ZAWSZE musiałam przystanąć przy KAŻDYM kiosku Ruchu, jeszcze do niedawna. Dopóki były.

    1. Hej , to był naprawdę mały mikroświat taki kiosk. Były tam misie pluszowe, książki itd itd . Do niedawno można było jeszcze spotkać takie budki ruchu , ale teraz to naprawdę już to są gnieniegdzie wyjątki . Pozdrawiam

  2. Pamiętam ten kiosk tuż obok mojego bloku, a koło niego drugi podobnej wielkości z kuponami Lotto :). Za szybki Ruchu zawsze zaglądałam wypatrując, czy pojawiła się jakaś ciekawa gazeta. Miałam kilka magazynów, które uwielbiałam czytać. Budka została, teraz jest tam mała kwiaciarnia, a pani z kiosku przeniosła się do sklepiku. Nawet jej nie poznałam ale ona mnie tak, wspomniała, że jako dziecko codziennie do niej zaglądałam, a teraz tak rzadko. Oj 🙂

    1. No widzisz , może nie rodzina ta pani , ale dobra znajoma. Tworzyły się więzi , przyjaźnie. Można powiedzieć , to były czasy.

  3. Oczywiście, ze pamiętam i chadzałam po gazety, wysyłana przez babcię lub po papierosy na prośbę dziadka.
    Teraz są na osiedlu kioski, wszystko w nich jest oprócz gazet, no może magazyny z krzyżówkami…
    Były tez kiedyś kioski z piwem i słodyczami, a dla dzieci oranżada, miały specyficzny zapach. Pamiętam, że okienko było wysoko…

    1. Dla wielu pokoleń , kioski Ruchu sa symbolem dzieciństwa i młodości, dawnych czasów. To tam przez lata ustawiały się kolejki po prasę, bilety komunikacji miejskiej, legendarne komiksy , krzyżówki czy pierwsze numery kultowych czasopism. A kto ich nie zbierał i czytał. !!! Wszyscy zaglądali do nich.

  4. Oj, bardzo dobrze je pamiętam! Zawsze można było się zatrzymać, porozmawiać ze znajomą panią, która była od zawsze. To czas dzieciństwa i młodości, a kioski wpisały się w szczególne wspomnienia!.

    1. Tak masz rację. Okazuje się jednak, że takie miejsca jeszcze istnieją. W jakiś dziwny i niewyobrażalny sposób przetrwały. Pozdrawiam

  5. 😊 Kioski Ruchu rzeczywiście były kiedyś czymś znacznie więcej niż tylko miejscem, gdzie kupowało się gazetę. Były częścią codziennego życia – zawsze można było zajrzeć przez szybkę, wypatrzyć nowy numer ulubionego pisma, komiks czy po prostu kupić coś potrzebnego.

    Pamiętam tę atmosferę oczekiwania i ciekawość, co tym razem pojawiło się na półkach. Dziś, w czasach internetu i sklepów na każdym kroku, trudno uwierzyć, jak ważnym „oknem na świat” były te małe zielone budki. 🌿📰

    Dziękuję za ten nostalgiczny powrót do przeszłości. Niby to było tak niedawno, a jednak mam wrażenie, jakby minęła cała epoka. ❤️

    1. Właśnie były i już ich nie ma. Nie kupuje się gazet , pism co tydzień no przekrój itd itd. Ja nie dawno odkryłam jeszcze taką budkę z gazetami niedaleko moje bloku. I oczywiście wspieram starszą panią i kupuje u niej co się da. Bo ja już jestem seniorką , ale ona to conajmniej +85. Dzielna kobieta . Pozdrawiam

  6. Oczywiście pamiętam Kioski Ruchu.
    W czasach, gdy córka była mała, koleżanka ” nauczyła” mnie obchodzić takie kioski dookoła. Razem zgłębiałyśmy co one w sobie mieszczą, oprócz tego co non stop się w nich kupowało. Teraz brakuje mi czasem tej ” kontemplacji” kiosku ruchu.
    Bardzo miły, nostalgiczny wpis.
    Pozdrawiam

    1. O ciekawe zajęcie. No tak taki kiosk posiadał wiele tajemnic tzn można było w nim odkryć przeróżne rzeczy . Pozdrawiam

  7. Oj, pamiętam te kioski doskonale! 😊 Zielona budka Ruchu była kiedyś czymś więcej niż tylko miejscem, gdzie kupowało się gazetę. Można było znaleźć tam niemal wszystko – gazetę, komiks, gumę do żucia, bilety, znaczki, zeszyt, a nawet krem czy szampon.

  8. Witaj, Krystyno.

    A u nas się ostało coś w rodzaju takiego kiosku przy jednym z przystanków MPK.
    Bilety tam są, papierosy, krzyżówki. I pani, co się podgrzewa „farelką”:)

    Pozdrawiam:)

    1. O widzisz to jednak jeszcze niektóre przetrwały. A jak on funkcjonował wostatbiej zimy , w te mrozy. O to jest pytanie!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *