moja nowa pasja to tworzenie z gliny. Póki co tylko takim surowcem tzn glina , zajmuje sie . Powiem wam , że tworzenie z gliny szalenie mnie wciąga.
Tworzenie z gliny to cały ciąg różnych czynności, które pomagają w relaksacji i redukcji stresu. A to jest bardzo ważne w dzisiejszych czasach.

Fotka przedstawia filiżankę z podstawką, może nie jest zbyt stabilna ……ale moją ulubioną.
Najpierw trochę wiadomości przydatnych :
- Wybór materiału
- Glina samoutwardzalna: Najlepsza do ( podobno) użytku domowego, ponieważ twardnieje na powietrzu i nie wymaga wypalania w profesjonalnym piecu. Idealna do biżuterii i ozdób. To naprawdę dobry pomysł na tworzenie.
- Glina ceramiczna (np. kamionkowa): Bardzo plastyczna i trwała, ale wymaga wypalenia w wysokiej temperaturze (powyżej 1000°C), co zwykle robi się w pracowniach ceramicznych.

Fotka przedstawia filiżankę jeszcze nie pomalowana, zrobiona jest z płata.

Fotka przedstawia miseczkę pomalowaną , nie wypaloną.

Fotka przedstawia miskę – doniczkę pomalowaną , nie wypaloną.
Suszenie: Powolne odparowanie wody (trwa dość długo od kilku dni do dwóch tygodni).

Fotka przedstawia 2 naczynia już pomalowane i wypalone, naczynia zrobione z płata
2. Podstawowe techniki formowania
Możesz tworzyć naczynia i rzeźby bez użycia koła garncarskiego, stosując metody:
- Z płata: Rozwałkowujesz glinę i wycinasz z niej elementy, które następnie łączysz.
- Z wałeczków: Budowanie formy poprzez nakładanie na siebie cienkich „wężyków” gliny.
Cały proces w skrócie
Przygotowanie: Glinę należy dokładnie jak ciasto wyrobić, aby zniknęły pęcherzyki , które mogłyby spowodować pęknięcie pracy.
Modelowanie: Nadawanie kształtu przy użyciu dłoni lub prostych narzedzi .
Wypał/Wykończenie: Prace z gliny ceramicznej przechodzą dwa wypały
- na „biszkopt” oraz ze szkliwem
- a glinę samoutwardzalną można po prostu pomalować farbami

oczywiście kolor czerwony podoba mi się bardzo. A wam ….. czy się podoba.
„Czerwony wazon w mieszkaniu to silny akcent dekoracyjny symbolizujący energię, pasję, miłość oraz szczęście i ochronę
. W Feng Shui uważa się go za element ognia, który ożywia wnętrze, przyciąga bogactwo (zwłaszcza w narożniku południowo-wschodnim) i poprawia relacje (południowy zachód).” Informacje z internetu
Taki czerwony akcent rzeczywiście może mocno podkreślać energię danej osoby 🙂
Hej , lubię czerwony kolor . Wazon czerwony w mieszkaniu okazuje się, że ma swoją moc.
Bardzo mnie interesuje wytwarzanie ceramiki, ale nie miałam za bardzo okazji. Nie wiem, gdzie można znaleźć taki warsztat, w którym pozwoliliby mi coś zrobić, a jeszcze wcześniej nauczyli, co i jak.
Okazuje się że w dużych miastach jest masę takich pracowni ceramicznych. Ostatnio dużo osób się tym interesuje. W Warszawie , na Ursynowie jest co najmniej 5, a do tego w klinikach osiedlowych sa zajęcia z ceramiki itd itd. Może spróbuj poszukać. Jest tu niesamowita zabawa, przeżycie takie tworzenie z masy gliny. Pozdrawiam
Ubóstwiam biżuterię ceramiczną, dlatego chętnie bym się tym pobawiła. Masz rację, zainteresuję się tym bliżej i poszukam takich warsztatów.
😬😑🫠🤔
Jedyny raz gdy dotykałam gliny, to były warsztaty w skansenie, moim uczniom wychodziło to lepiej. Na razie mnie do tego nie ciągnie, ale nie mówię NIGDY…
Jakbyś tak spróbowała samodzielnie , nie pod stresem ( młodzież i tempo )to naprawdę fantastycznie przeżycie.
Świetnie mieć różne pasje. Czerwone akcenty w mieszkaniu: jak najbardziej! A teraz, w lutym (miesiącu miłości), to obowiązkowo. 🙂
Tak właśnie, zima po świętach to kolory w mieszkaniu obowiązkowe. Dziękuję za komentarz.
Zazdroszczę tych zajęć z gliną.
U nas miały ruszyć takie zajęcia, ale chyba chętnych na tyle nie było, bo nie ruszyły.
Córka w Łodzi z kolei , jak nie zapisze się online na czas, to odchodzi z kwitkiem, tyle jest chętnych na jedno miejsce.
W narożniku południowo zachodnim stoi u mnie niewielki odkryty regał…Dzięki za sugestię!
Pozdrawiam
Jest szansa , że ceramika staje się coraz bardziej popularna to może następnym razem znajdzie się więcej chętnych. Pozdrawiam
Bardzo mi się podoba ta czerwona filiżanka!
Troszkę się bawiłam gliną, ale samoutwardzalną. Jakoś nie trafiłam na takie warsztaty, uczyłąm się sama. Efektem było kilka podstawek w kształcie liścia lub kwiata 🙂
Ja zauwazylam , ze z roku na rok jest coraz wiecej takich warsztatów. Jeszcze mam duzo , różnych pomysłów. Pozdrawiam
Krysiu – miałem okres w roku 2011 , kiedy to z gliny samoutwardzalnej lepiłem wiele rzeczy, np. makiety kościołów. Bardzo mi się to podobało, tak jak podoba mi się Twój niniejszy post. Glina jest fantastycznym produktem, pozdrawiam serdecznie .
Dzięki. To fantastyczne zajęcie w wolne chwile. Oczywiście ja póki co to tworzę naczynie użytkowe, ale następnie pracę to chyba będą bardziej fantazyjne,
To naprawdę piękna pasja. Sama chciałabym jej spróbować ale nie wiem jak i gdzie. Na razie będę podziwiać i zachwycać się twoją twórczością !
Na spokojnie , popatrzeć i poszukanie takich warsztatów . Na pewno gdzieś w okolicy znajdą się. Pozdrawiam
Super. 🙂 Wiesz, że nigdy nie próbowałam tego rodzaju sztuki? 😉
Nic straconego , zawsze można spróbować. A daje takie twórcze tworzenie dużo radości. Pozdrawiam
Witaj słonecznie Krysiu
Ileż masz talentów. Zazdroszczę tych artystycznych zdolności. Ja mam dwie lewe ręce do takich rzeczy
Pozdrawiam śpiewem ptaków za oknem
Witam witam. Szczerze mówiąc , aby stworzyć coś np kubek czy wazonik z gliny to nie trzeba mieć żadnych specjalnych uzdolnień. Proponuję , abyś się odważyła i sama spróbowała . Pozdrawiam
No nie wiem….
Pozdrawiam juz przedwiosennie
Proponuję coś ulepić z gliny np kubek lub talerzyk i pomalować. Przeżycie pozytywne gwarantowane. 🤫😌
Podziwiam. Lepienie z gliny wcale nie jest łatwe. Moja córka uczęszcza na zajęcia tego typu i zawsze mnie zaskakuje tym, co tworzy
No tak zawsze jest nie można przewidzieć co powstanie z kawałka gliny. Pozdrawiam
Piękne dzieła. Moją siostrę też glina pochłonęła :). Ja tylko raz miała okazję spróbować.
Bardzo lubię czerwone akcenty <3
Glina może wciągnąć. Tworząc z gliny można realizować różne niecodzienne wzory, formy. Pozdrawiam
Byłam w ramach wieczoru panieńskiego kuzynki na warsztatach z gliną i to nie moje klimaty jednak 🙂
Oj może zbyt duże napięcie, to powinno się samemu ( oczywiście z instruktorką) , ierpliwie. Może jeszcze raz spróbuj . Pozdrawiam serdecznie.
Byłam kiedyś na warsztatach ceramicznych z córkami. Rzeczywiście jest to przyjemne zajęcie 🙂.
Te warsztaty najczęściej bywają w jakiś skansenach , muzeach etnograficznych . Tam się łapie bakcyla , a potem szuka się jakiś pracowni ceramicznych. Pozdrawiam
Bardzo fajna pasja i piękne efekty🙂
Pozdrawiam!
Dziękuję. Fajnie, że moje małe naczynia gliniane podobają się. Pozdrawiam
Piękna ta czerwona filiżanka.
Przejrzałam Twoje posty, o tak, to jest to, co lubię. Wpisuję Twój blog na listę czytelniczą.
Tworzenie ceramiki było kiedyś moim marzeniem, ale z powodu braku pieca, zrezygnowałam. A teraz zaintrygowała mnie ta glina samoutwardzalna. Jest jeszcze masa samoutwardzalna i o tej myślałam niedawno, ale glina będzie chyba lepsza. Muszę spróbować. Tym bardziej, że podałaś bardzo czytelne wskazówki do pracy . Widzisz, jak mnie ciągnie do rzeczy nowych, do sprawdzenia się, czy potrafię i jak daną rzecz się robi. Najpierw jednak wydziergam haft igłowy- koronkę igłową.
Miłego dnia.
Witam Jaskółko. Ciesze sie, ze moja strona spodobała . Ja lubię tez haftować, dziergać , malować itd czyli lubię tworzyć coś z niczego. Pozdrawiam serdecznie.
Zapomniałam dodać- mam drugi blog- na robótkowym, na pasku u góry, jest winietka- kliknij. Tam nie można komentować ( jak ktoś chce, to może komentować tamte posty na robótkowym), ale może Cię zainteresuje. Zapraszam ( zazwyczaj nie pcham się z blogami na czyichś, ale teraz łamię swoją zasadę).
Dziękuję za wiadomość. Bardzo ważna jest dla mnie ten komentarz. Pozdrawiam
Piękna filiżanka z gliny!
Dziękuję
To bardzo ciekawe. Nigdy nie miałam do czynienia z gliną, ani z techniką wyrabiania ceramiki.
Dzięki Twojemu wpisowi bardzo poszerzyłam swoją wiedzę w tym zakresie.
Pozdrawiam!
Fajnie, że coś wyniosłaś dla siebie z tego wpisu. Pozdrawiam
Rozumiem Twoją radość z tworzenia z gliny bo chodziłam kiedyś na zajęcia z ceramiki. Mam nawet do teraz kilka własnoręcznie stworzonych ” dzieł sztuki ” takich jak wazon, miseczki, szkatułkę na biżuterię i talerz w kształcie liścia.
Baw się dobrze bo masz talent i zmysł artystyczny a kawa lub herbata wypite z własnoręcznie zrobionego kubka to niebywała przyjemność. Serdeczności.
Oh , dziękuję za miłe słowa. Tak to prawda mam dużo radości z tworzenia z gliny. Pozdrawiam
Uwielbiam kupować ceramikę. Każdy kubek to dzieło sztuki <3
Obrał to prawda. Ręcznie wykonany i pomalowany nigdy nie będzie taki sam jak następny kubek. Pozdrawiam
Wow Krysiu, ale Ci cudenka wyszły. Bardzo ładne są wszystkie. Ja najczęściej właśnie korzystam z gliny samoutwardzalnej. Ostatnio ulepilam sobie serduszko. Moja średnia córka także lubi takie lepienie z gliny, potem maluje farbami. Super, że się w to wciągnęłas. Rób dalej i chwal się nam. Pozdrawiam Cię najserdeczniej
Tak wciągnęło mnie, te czynności dają mi dużo radości. Nawet rym mi się utworzył. Pozdrawiam
Świetna pasja!! Ja bym nie miała tyle cierpliwości, więc podziwiam!!
Tak wciągnęło mnie . Ale powiem szczerze , każdy ma szansę w lepieniu glina. Może ty też spróbujesz. Pozdrawiam wiosennie